środa, 31 października 2012

Recenzja ,,Bitwa pod Wiedniem"

  Film był beznadziejny. Wcale mi się nie podobał, taki denny. Nie było porządnego wątku miłosnego, opowiadał o jakimś Marku, co został świętym. Ale za to reszta wycieczki i osoby, które na niej były są bardzo fajne. Bardzo podobała mi się bitwa na popcorn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz